Zdarza się, że największe problemy w mieszkaniu nie wynikają z jego metrażu, wieku budynku czy lokalizacji. Często są to drobne niedogodności, które powtarzają się każdego dnia. Ciemny korytarz. Śliska podłoga po kąpieli. Brak miejsca na najpotrzebniejsze rzeczy.
Przyzwyczajamy się do nich tak bardzo, że przestajemy je zauważać. A przecież dom powinien ułatwiać życie, a nie wymagać ciągłego omijania przeszkód.